Erupcja rozpoczęła się wzdłuż krateru Sundhnúkur wczesnym rankiem 1 kwietnia alarmując ekspertów i władze. Islandzkie Biuro Meteorologiczne (IMO) natychmiast zareagowało na wzrost aktywności sejsmicznej, informując publicznie o pojawieniu się nowej szczeliny w ziemi. Lawa zaczęła wypływać, tworząc spektakularne, choć niebezpieczne widowisko.
Sytuacja szybko jednak stała się poważna, bowiem lawa zaczęła zagrażać bezpośrednio Grindavíkowi. Lokalne władze podniosły poziom zagrożenia do najwyższego stopnia, nakazując ewakuację miasta i popularnego spa Błękitna Laguna. Sam Grindavík zamieszkuje około 3000 ludzi. Część z nich pomimo ostrzeżeń postanowiła pozostać w swoich domach, narażając się tym samym na poważne zagrożenie, szczególnie że w ciągu zaledwie kilku godzin pojawiła się kolejna szczelina w ziemi, tym razem wewnątrz bariery ochronnej wokół miasta.
Czytaj także: Spokój na Islandii się skończył. To może być dopiero początek aktywności wulkanicznej
Ta erupcja nie jest jednak niczym nowym dla mieszkańców półwyspu. Mieszkańcu Reykjanes w ciągu ostatnich trzech lat doświadczyli już 11 erupcji, z czego większość pojawiła się właśnie w rejonie krateru Sundhnúkur. Ta intensywna aktywność wulkaniczna przypomina o nieustannych siłach, które kształtują islandzki krajobraz.
Islandia, położona na styku płyt tektonicznych, jest jednym z najbardziej aktywnych sejsmicznie i wulkanicznie miejsc na Ziemi. W ostatnich latach aktywność wulkaniczna na wyspie istotnie wzrosła. Oto kilka najważniejszych wydarzeń:
- 2021: Erupcja wulkanu Fagradalsfjall zapoczątkowała nową fazę aktywności wulkanicznej na półwyspie Reykjanes.
- 2022: Kolejna erupcja Fagradalsfjall.
- 2023: Erupcja Litli-Hrútur potwierdziła, że region ten pozostaje aktywny wulkanicznie.
- 2023-2024: Seria erupcji w Sundhnúkagígar, zagrażająca infrastrukturze oraz miejscowości Grindavik.
Czytaj także: Na Islandii powstał nowy wulkan. Pęknięcie w ziemi długie na trzy kilometry
Wzrost aktywności wulkanicznej na Islandii budzi pytania o przyszłość regionu. Naukowcy monitorują sytuację, starając się zrozumieć przyczyny tego zjawiska i przewidzieć dalszy rozwój wydarzeń. Nie zmienia to faktu, że mieszkańcy Islandii, choć przyzwyczajeni do życia w cieniu wulkanów, muszą liczyć się z tym, że rozbudzone obecnie wulkany mogą pozostać tak aktywne jeszcze przez długie dekady.
Erupcje wulkanów na Islandii są naturalnym zjawiskiem, które miało miejsce na przestrzeni wielu wieków. Wyspa jest domem dla wielu aktywnych systemów wulkanicznych i należy spodziewać się, że proces ten będzie się powtarzał. Należy mieć na uwadze, że przyroda jest siłą niszczycielską, której nie można lekceważyć, szczególnie na wyspie, która bez aktywności wulkanicznej nigdy by nie istniała.