W Chinach mój powerbank był bezwartościowy. Zabrakło trzech liter
Powerbank to podstawa każdej podróży — szczególnie, jeśli w tę podróż wlicza się około 10-godzinny lot, walka z jetlagiem po wylądowaniu i zdecydowanie za długi transfer z lotniska do hotelu. Bo chociaż nie zawsze na pokładzie samolotu mamy połączenie z internetem (Air China w Airbusie A330-300 na trasie Warszawa – Pekin i Pekin – Warszawa […]






















































