Chińczycy stworzyli fenomenalne tandemowe ogniwo słoneczne. Jego moc przekracza 800W!

Chiński producent Trinasolar zaprezentował swoje najnowsze dzieło. Zaprojektowana przez tamtejszych inżynierów konstrukcja, mająca postać połączenia możliwości krzemu i perowskitów, zapewnia imponujące osiągi.
Chińczycy stworzyli fenomenalne tandemowe ogniwo słoneczne. Jego moc przekracza 800W!

Moc tego nowatorskiego modułu solarnego wynosi 808W, a ze względu na stosunkowo nietypowy skład, cała koncepcja wydaje się szczególnie interesująca. Oczywiście to nie pierwszy raz, gdy naukowcy stawiają na połączenie ogniw krzemowych z perowskitowymi. Ale takie rozwiązanie jest wciąż dość rzadko spotykane w branży, a już na pewno w wydaniu, jakie zaserwowała światu firma Trinasolar.

Czytaj też: Wielki problem europejskiej energetyki słonecznej. Prawda wychodzi na jaw

W skład takiego produktu wchodzą ogniwa o wymiarach wynoszących 210 mm x 105 mm. Typowy panel zajmuje powierzchnię 3,1 metra kwadratowego. I choć jak na razie nie znamy dokładnej wydajności, to w oparciu o udostępnione informacje wiadomo, iż sprawność konwersji mocy wykracza poza możliwości innych produktów chińskiej firmy. Na przykład seria Vertx N, cechująca się mocą rzędu 725W, zapewnia sprawność konwersji mocy na poziomie 23,2%.

Konkurencja nie śpi, choć wydaje się, że pole do popisu jest ogromne. Na przykład współpraca niemieckich i brytyjskich naukowców doprowadziła niedawno do powstania modułu o mocy 421W, mającego przy tym wydajność wynoszącą 25%. Z kolei Chińczycy związani z Jinko Solar zaprezentowali ogniwo tandemowe – łączące perowskity z krzemem – które osiągnęło imponującą sprawność konwersji mocy 33,84%.

Tandemowe ogniwo słoneczne od Trinasolar łączy w sobie perowskity i krzem. Jego moc osiągnęła imponujące 808W

Zastosowanie dwóch wiodących składników w branży fotowoltaicznej oznacza sporo korzyści, choć jednocześnie należy pamiętać o istnieniu pewnych ograniczeń. Eksperci zajmujący się fotowoltaiką sugerują, jakoby górna granica sprawności konwersji mocy wynosiła w przypadku technologii tandemowych około 43%. Poprzeczka wisi więc dość wysoko, ale prędzej czy później inżynierowie natkną się na sufit. 

Czytaj też: Powstaje pierwsza miejska farma fotowoltaiczna w Polsce. Ta inwestycja zmieni oblicze naszej energetyki

Poza tym trzeba patrzeć na oczywiste zalety, a do takowych niewątpliwie można zaliczyć fakt, iż limit ogniw tandemowych jest znacznie wyższy niż w przypadku modułów wyłącznie krzemowych bądź perowskitowych. Jeśli zaś chodzi o największe wyzwania stojące przed naukowcami takimi jak pracownicy Trinasolar, to należy wymienić kwestie długotrwałej stabilności tych struktur oraz skalowania całej technologii.