Na łamach czasopisma Proceedings of the National Academy of Sciences pojawiły się wyniki badań międzynarodowego zespołu geologów pod kierownictwem prof. Slaha Boulila z Uniwersytetu Paryskiego (Sorbony). Badacze analizowali regularność w pojawianiu się okresów rozkwitu form życia na naszej planecie.
Czytaj też: Źródło diamentów znaleźli 2800 kilometrów pod ziemią. Te sekretne słupy ognia są gigantyczne
Ziemskie ekosystemy nie rozwijają się liniowo przez całą historię geologiczną, ale skokowo. Owe skoki, czyli pojedyncze przyspieszenia w ewolucji środowisk, pojawiają się zaskakująco regularnie, co określono mianem cyklu. Autorzy badań doszli do tych ciekawych wniosków na podstawie komputerowej analizy zapisu kopalnego z ostatnich 250 milionów lat (od początku triasu do dzisiaj).
Cykle tektoniczne wpływają na rozwój życia na Ziemi
Wszystko ma związek z procesami endogenicznymi we wnętrzu Ziemi. Cykliczne fazy „bujniejszego życia” występują co 36 milionów lat. W ciągu tego czasu dochodzi do przyspieszenia i spowolnienia ruchów tektonicznych w skorupy ziemskiej, zwłaszcza w oceanach. Dochodzi wówczas do naprzemiennej większej i mniejszej produkcji nowej skorupy. Prowadzi to w rezultacie do regularnej transgresji i regresji morza.
Czytaj też: Ziemia obraca się coraz wolniej. Doba trwająca 60 godzin?

W przypadku tej pierwszej rozwijają się dynamicznie na zalanych lądach morza epikontynentalne. To w nich zaczyna wówczas pojawiać się całe spektrum nowych organizmów – to wtedy mamy do czynienia z tym „pikiem” w cyklu.
Badaczom bardzo pomogły metody numeryczne i skorzystanie z programu do modelowania tektonicznego Gplates. Na tezę o cyklu ziemskim trwającym 36 milionów lat złożyły się dane o występowaniu makroskamieniałości, wzroście i spadku poziomu światowych wód oraz informacje o procesach w płaszczu ziemskim i skorupie.

Co ciekawe, geolodzy analizowali regularność w pojawianiu się cyklu, ale nie wskazali w wynikach, w jakim momencie kolejnego cyklu obecnie się znajdujemy oraz czy obecnie dochodzi do przyspieszenia czy spowolnienia produkcji nowych płyt oceanicznych. Biorąc pod uwagę, że skala czasu geologicznego wykracza daleko poza epoki historyczne, raczej cywilizacja człowieka nie zdoła dojrzeć (albo i nawet nie doczeka się) przejścia obecnie trwającego cyklu.
Czytaj też: Obce struktury w jądrze Ziemi wciąż tam są. Pierwszy raz w historii widzimy coś takiego
Niemniej badacze wskazują żywy przykład z terenu potwierdzający postawioną tezę o cyklu. Mowa o skalnej formacji Winton w Queensland, która reprezentuje osady z epoki kredy, a jej zapis kopalny zdradza paleontologiczne i środowiskowe ślady zaskakująco regularnej „pracy Ziemi”.