Elektroniczna płatność? Elektroniczny paragon
Większość paragonów po prostu do niczego nam się nie przyda. Dowód zakupu bułki, napoju czy gumy do żucia w najlepszym wypadku spędzi kilka dni w kieszeni kurtki. A jednak sprzedawca musi go wydrukować, nawet jeśli klient tego nie chce. Handel detaliczny generuje tym sposobem pokaźny koszt i zaskakująco dużo śmieci.
Zespół SprawdzaMY pod kierownictwem Rafała Brzoski przekazał polskiemu rządowi propozycję reform, które uczynią codzienne zakupy wygodniejszymi i jednocześnie odciążą sprzedawców. Nowoczesna rejestracja sprzedaży zakłada, że jeśli płatność odbyła się cyfrowo (kartą, zbliżeniowo, telefonem, BLIK-iem), nie trzeba drukować jej potwierdzenia na papierze w postaci paragonu z kasy fiskalnej – niezbędny ślad i tak zostanie w systemie operatora płatności. Płatności bezgotówkowych wykonujemy coraz więcej, a przedsiębiorcy nadal nie mają możliwości rejestrowania sprzedaży na rzecz osób fizycznych wyłącznie cyfrowo (poza kilkoma wyjątkami zawartymi w ustawie).
Wyłącznie cyfrowe rejestrowanie sprzedaży nie będzie problemem w przypadku kontroli skarbowej. Wręcz pomoże w szybkiej weryfikacji rzeczywistych obrotów. Organy skarbowe i tak korzystają już z danych operatorów płatności, gdy zachodzi taka potrzeba. Brak zapisu na kasie fiskalnej to żaden problem, a klient nie dostanie kolejnego potencjalnego śmiecia.
Czytaj też: Kaucja za butelkę i puszkę już jesienią. Może będzie czyściej, na pewno będzie drożej
Jest jeszcze jedna potencjalna korzyść zmiany dla przedsiębiorców. Możliwe, że sprzedawcy, którzy w ogóle nie przyjmują gotówki – na przykład prowadzący sklepy internetowe – mogliby zostać zwolnieni z używania kasy fiskalnej w ogóle. Pozwoliłoby to im obniżyć koszty prowadzenia działalności.
By wcielić ten pomysł w życie, rząd musiałby zmodyfikować zapisy ustawy o podatku od towarów i usług oraz Rozporządzenie MF w sprawie zwolnień z obowiązku prowadzenia ewidencji przy zastosowaniu kas rejestrujących. Na razie nie wiemy, jakie będą dalsze losy propozycji zespołu Rafała Brzoski, ale warto trzymać kciuki.
Nad czym jeszcze pracuje zespół Rafała Brzoski?
Rafał Brzoska, prezes InPostu, otrzymał od premiera Donalna Tuska propozycję nie do odrzucenia. Polski biznesmen stanął na czele zespołu, którego rolą jest opracowanie uproszczeń dla polskiego rynku, wliczając w to przetargi publiczne, warunki zatrudnienia pracowników naukowych, rolnictwo, urbanistykę i opiekę społeczną. Zespół działa od lutego 2025 roku i z końcem marca dostarczył do Kancelarii Premiera Rady Ministrów pierwszy pakiet 111 propozycji zmian i reform.
Czytaj też: Kwota wolna od podatku wzrośnie do 60 tys. zł. Minister Domański wskazał termin
Na stronie SprawdzaMY można nie tylko znaleźć listę pomysłów na uproszczenie funkcjonowania polskiego biznesu i rynku pracy, ale też zagłosować na najlepsze z rozwiązań. Na liście propozycji jest między innymi zniesienie okresowych badań lekarskich dla osób z trwałą niepełnosprawnością, zrównanie prawne dokumentacji papierowej i cyfrowej, domniemana niewinność podatnika w sprawach podatkowych, odstąpienie od karania podatników i księgowych za niecelowe błędy, a nawet sposoby na skrócenie kolejek do lekarza. Propozycje przekazane już do KPRM zostały specjalnie oznaczone.
Ciekawym pomysłem, który zwrócił uwagę wielu osób, jest też mEmerytura, czyli zebranie w jednej aplikacji mobilnej informacji o przyszłej emeryturze z różnych źródeł (ZUS, IKE, IKZE, OFE i inne). Są też propozycje dotyczące mObywatela, na przykład udostępnianie w apce rządowej wyników badań.
Każdy może też zgłosić własny pomysł. Wystarczy wypełnić formularz zamieszczony na stronie, przygotować opis problemu i zaproponować jego rozwiązanie. Proces analizy propozycji jest jawny – został opisany na stronie inicjatywy.