W tym kraju prawie nie korzysta się już z gotówki. Dystopia czy technologiczny powiew świeżości?

Nawet w Polsce w ostatnich latach zdecydowanie wzrosła popularność płatności bezgotówkowych, a na jeszcze większą skalę takie zjawisko występuje w Szwecji. Czy w tym kraju jest jeszcze miejsce dla ludzi, którzy chcą korzystać z gotówki?
W tym kraju prawie nie korzysta się już z gotówki. Dystopia czy technologiczny powiew świeżości?

Jak wynika z danych, jakimi dysponuje Bank Szwecji, ​​ilość gotówki pozostającej w obiegu zmniejszyła się tam o połowę od 2007 roku. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest wolność wyboru firm dotycząca tego, czy przyjmują płatności gotówkowe. Z tego względu często w miejscach takich jak banki, sklepy czy autobusy jedynym sposobem na dokonanie zapłaty jest wykorzystanie w tym celu karty. 

Czytaj też: Cyfrowa peleryna niewidka już istnieje. Nowe narzędzie ochroni Twoją prywatność

Co więcej, Szwedzi mają własną wersję BLIKa, która tam jest znana jako Swish. Aplikacja ta została wprowadzona do użytku w 2012 roku. Dwanaście lat później szacuje się, że ponad 80% populacji ma konto Swish. Moa Petersén i Lena Halldenius z Lund University postanowiły przekonać się, jak w takim świecie funkcjonują osoby, które nie chcą bądź nie są w stanie przerzucić się z płatności gotówkowych na bezgotówkowe. 

Trudności mają z tym między innymi osoby starsze, bezdomne czy mające problemy ze zdrowiem psychicznym. W Szwecji odchodzenie od gotówki zaszło bowiem na tyle daleko, że fizyczny pieniądz jest tam niejako traktowano jak lokalna waluta, która pozostaje odizolowana od reszty gospodarki. W taki sposób można zakupić artykuły pierwszej potrzeby czy wypić kawę, ale nie uda nam się dokonać płatności za parking czy opłacić rachunków. 

W Szwecji coraz mniej korzysta się z gotówki. Osoby, które nie dokonują płatności bezgotówkowych są niejako wykluczone z codziennego życia

Na przykład uchodźcy z Ukrainy, którzy ze względu na swój status nie mogą założyć rachunku bankowego, pozostają wykluczeni z możliwości dokonywania takich płatności. Rozwinął się tam nawet nielegalny proceder, w ramach którego ludzie mogą skorzystać z usług posiadaczy smartfonów i kont bankowych, którzy w zamian za odpowiednio wysokie prowizje dokonują płatności za innych. Chciałoby się powiedzieć, że na wolnym rynku zawsze znajdzie się odpowiednie rozwiązanie. Ale czy w ogóle powinniśmy dopuszczać do pojawiania się tak podstawowych problemów?

Czytaj też: Koniec papierowych arkuszy? CKE planuje cyfryzację matur

W kontekście cyfryzacji warto też mieć na uwadze fakt, że w Szwecji funkcjonuje elektroniczny identyfikator. Jest on konieczny do uzyskania dostępu do usług publicznych, choćby w postaci urzędu skarbowego czy otrzymania zasiłku chorobowego. A nie mając konta w banku nie będziemy mogli skorzystać z tych usług. Istotną rolę w odchodzeniu od gotówki – jak w wielu innych krajach – odegrała pandemia, w czasie której zachęcano do płatności kartą. Tym sposobem teraz gotówka kojarzy się z przestępczością i… brakiem higieny. Osoby, które wciąż korzystają z fizycznego pieniądza są więc niejako postrzegane jako gorsze. Czy podobny scenariusz dotknie również naszego kraju?