Ślady potężnych burz słonecznych na Grenlandii

Na Grenlandii odkryto ślady dwóch potężnych burz słonecznych. Ich siła mogłaby zniszczyć komunikację na Ziemi.

Zarejestrowane burze słoneczne miały miejsce ponad tysiąc lat temu i były znacznie bardziej gwałtowne niż te, które obserwujemy obecnie. 

Burze słoneczne to inaczej eksplozje w atmosferze Słońca. W ich efekcie do Ziemi docierają różnego rodzaju cząstki oraz promieniowanie. Dzisiaj mogą one powodować różnego rodzaju zakłócenia komunikacyjne, a nawet uszkadzać elementy satelitów.

Czytaj także: http://www.focus.pl/kosmos/slonce-nas-wylaczy-grozne-eksplozje-sloneczne-9173

Część tzw. wiatru słonecznego wychwytywana jest przez atmosferę ziemską lub ziemskie pole magnetyczne. Cząstki „złapane” przez pole magnetyczne Ziemi docierają do biegunów, gdzie powodują spektakularne zjawiska na niebie w postaci zórz polarnych.

Wyniki najnowszych badań dowodzą, że ponad tysiąc lat temu w Ziemię uderzyły dwie potężne fale wiatru słonecznego, będące skutkiem burz na Słońcu.

– Gdyby takie olbrzymie burze słoneczne dosięgły Ziemię dzisiaj, miałyby niszczące skutki dla ziemskich systemów energetycznych, satelitów i systemów przesyłania komunikacji – opisuje Raimund Muscheler z Uniwersytetu w Lund.

Naukowcy szwedzcy, duńscy i amerykańscy poszukiwali śladów burz słonecznych w rdzeniach lodowych z Grenlandii i Antarktydy. Kilka lat temu znaleźli ślady gwałtownego zwiększenia się poziomu radioaktywnego węgla w trzech pierścieniach datowanych na lata 774-775 oraz 993-994 n.e. Nie od razu jednak ustalono przyczyny owej anomalii.

Czytaj więcej: http://www.focus.pl/kosmos/slonce-moze-byc-niebezpieczne-9417

– W najnowszym badaniu postanowiliśmy przeprowadzić systematyczną analizę, aby odkryć przyczyny tych zdarzeń. Odnaleźliśmy równoległe anomalie z tych samych okresów w różnych rdzeniach lodowych – wyjaśnia Muscheler. Mając te nowe wyniki, można było wykluczyć wszystkie pozostałe sugerowane hipotezy, a zostać przy burzach słonecznych jako przyczynach tych tajemniczych anomalii.

– Nasze badania powinny prowadzić do ponownego oszacowania potencjalnych zagrożeń związanych z burzami słonecznymi – podsumowuje naukowiec.